home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     
Rudzik (fot. Antoni Kasprzak)

autor Rafał   data 2013-11-11

Jesienne migracje (cz.4)

Czy zastanawialiście się kiedyś skąd ptaki wiedzą dokąd mają lecieć, w jakim kierunku podążać? Jak one to robią, że nigdy się nie zgubią, zwłaszcza w nocy, i zawsze trafią z chirurgiczną precyzją w wyznaczone sobie miejsce. Czyżby miały swój wewnętrzny GPS?

Najjaśniejsza gwiazda
Ptaki wędrujące po zmierzchu wyznaczają kierunek
na podstawie położenia gwiazd. Trzeba im przyznać, że robią to doskonale. Świetnie orientują się w galaktycznej mapie gwiazd i znają dokładnie ich lokalizację. Zanim zdominowały nas zdobycze techniki, dla żeglarzy pływających po bezkresach oceanów czy dla pustynnych wędrowców najważniejszy był punkt odniesienia. To on wyznaczał kierunek. Tak samo jest w wypadku ptaków. By się nie zgubić, muszą orientować się według czegoś, co jest stale widoczne i niezmienne. To biegun nieba, który rozpoznamy po gwieździe północnej, zwanej również Gwiazdą Polarną. Gwiazda Polarna znajduje się najbliżej bieguna północnego nieba, nie zmienia swojego położenia i dlatego może być wykorzystywana do określania kierunków stron świata. Wskazuje zawsze północ. Z tego wniosek, że pozostałe gwiazdy zmieniają swoje położenie. W istocie biegun nieba jest punktem, wokół którego obracają się gwiazdy na nieboskłonie. Oczywiście, jest również biegun południowy. Obydwa bieguny nieba nazywamy nieco poetycko biegunami świata lub biegunami niebieskimi. Gdyby połączyć je linią prostą, wyznaczyłaby ona oś świata. Zadziwiające, że ptaki w znany sobie sposób potrafią odnaleźć biegun nieba i posługując się gwiazdami, wyznaczają właściwy kierunek lotu.

Magneto
Udowodniono, że niektóre gatunki wspomagają siebie dodatkową niezwykłą zdolnością. Na przykład doskonale nam znany i przez wszystkich lubiany rudzik (
Erithacus rubecula) ma specjalne receptory, pozwalające na rejestrowanie pola magnetycznego Ziemi. Nazywamy je magnetoreceptorami. Dzięki nim potrafi, tak jak igła kompasu, zawsze wskazać odpowiedni kierunek, rozpoznając biegun północny i południowy. Takie rozpoznawanie kierunków świata to nie lada wyczyn, ale i wielkie dla ptaka udogodnienie. Przecież nie zawsze widać gwiazdy, za to pole magnetyczne Ziemi oddziałuje stale. Określenie, że ptaki mają kompas w głowie, jest stosunkowo bliskie prawdy. Naukowcy dowiedli, że magnetoreceptory to maleńkie guzki magnetytu, minerału zawierającego żelazo, znajdujące się właśnie w ich głowach. Dzięki temu ptaki z łatwością wyczuwają pole magnetyczne Ziemi. Co ciekawe, na podstawie doświadczeń przeprowadzonych z rudzikami wykazano, że są one w stanie wyczuwać ziemski magnetyzm jedynie wtedy, gdy są w ruchu. Tak czy inaczej, my takiego szóstego zmysłu niestety nie mamy.

Słoneczny kompas
A co z ptakami migrującymi w dzień? Dla nich
kompasem jest Słońce. Wyznaczają właściwy kierunek, obserwując położenie Słońca nad horyzontem. Do posługiwania się „słonecznym kompasem” niezbędna jest również umiejętność odliczania czasu. Ptaki są pod tym względem doskonale przystosowane. Mają swój wewnętrzny 24-godzinny zegar. Znając rytm dobowy, potrafią ocenić ruch Słońca i użyć go do wyznaczenia właściwego kierunku. Spytacie, skąd ptaki to wszystko wiedzą? Niestety, nie znam odpowiedzi. Mechanizmy odpowiadające za tak precyzyjną nawigację ptasich wędrowców są dla naukowców po dziś dzień zagadką nie do końca rozwiązaną. Pozostaje nam tylko podziwiać ich nadzwyczajne zmysły i ich genialne zastosowania.

Rafał
rafal@erys.pl

Czy wiesz, że:

Eksperymenty przeprowadzone przez naukowców w planetarium na amerykańskim łuszczyku wykazały, że młode ptaki często wpatrują się nocą w niebo, by nauczyć się mapy gwiazd, a dokładnie, by zlokalizować centrum obrotu nieba, czyli północny biegun nieba.

Jak ważna dla ptaków jest nawigacja oparta na układzie gwiazd wykazano w doświadczeniu z pokrzewką ogrodową (Sylvia borin). Pokrzewkę umieszczono w klatce i pokazywano jej prawidłowy obraz nieba oraz mapę z poprzestawianymi gwiazdami. Jak się okazało, w pierwszym wypadku ptaki bezbłędnie odnajdywały prawidłowy kierunek, zgodny z kierunkiem ich jesiennej migracji. W drugim, z oszukaną mapą, były zdezorientowane i wybierały zupełnie przypadkowe kierunki.

W celu wytłumaczenia zjawiska „słonecznego kompasu” umieszczono w specjalnej wolierze szpaki (Sturnus vulgaris). Dopóki ptaki widziały Słońce, prawidłowo rozpoznawały kierunek lotu, niezależnie od tego, czy promienie słoneczne padały bezpośrednio na nie, czy były odbijane od specjalnie zamontowanych w wolierze luster. Kiedy natomiast okna woliery zasłonięto półprzezroczystym papierem, imitującym pochmurny dzień, zostały całkowicie zdezorientowane.

Komentarze (1)

~Anna 25.11.2013 04:06:26
Bardzo ciekawe. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2011 (69)
2012 (61)
2013 (48)
styczeń (5)
luty (4)
marzec (7)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (4)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (4)
2014 (4)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij