home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     
Wybierajmy rzeczy praktyczne i na naszą kieszeń.

autor Rafał   data 2013-04-30

Moda na ptaki. Część 2

Zacznijmy od spodni

Wbrew pozorom większość osób zwraca uwagę na górną część stroju, w tym głównie polar i kurtkę, dobierając do tego pierwsze lepsze dżinsy z szafy. Nic bardziej mylnego. Jeśli czeka nas prawdziwa wyprawa w głąb puszczy nasz ubiór należy zacząć kompletować właśnie od dolnych partii. Szczególną uwagę powinniśmy poświęcić spodniom. Jeden z najlepszych i najbardziej cenionych producentów ubrań outdorowych na świecie, firma Fjällräven podzieliła spodnie ze względu na przeznaczenie, wyodrębniając cztery kategorie: trekking, travel, forest i everyday outdoor.

Dla ptasich celów nadają się zarówno uniwersalne spodnie trekkingowe jak i spodnie forest. Umożliwiają pełną aktywność w plenerze, odznaczając się uniwersalnością rozwiązań na każdą porę roku. Spodnie forest wzbogacone są dodatkowo w wiele praktycznych detali, przydatnych dla obserwatorów przyrody jak i myśliwych. Są to spodnie ciche, miękkie, elastyczne, z anatomicznie ukształtowanymi kolanami, wyposażone w wiele kieszeni na cenne przedmioty. Możemy do nich schować mapę, kompas, GPS, notes i nóż. Najważniejszą cechą spodni forest jest jednak wspomniany „cichy” rodzaj tkaniny, z której są wykonane. Poruszanie się bowiem w szeleszczących materiałach może nierzadko zniweczyć nasz trud i spłoszyć obserwowany gatunek.

W spodniach ważny jest również krój, zapewniający odpowiednią swobodę ruchu. W trudnym terenie swoboda poruszania jest niezwykle ważna. Jeśli nie chcemy wrócić do domu z owadzim pasażerem na gapę, przy zakupie zwróćmy uwagę na wykończenie nogawek. Najlepszym wyborem są nogawki regulowane ściągaczami, rzepami lub guzikami. Zabezpieczają nas przed wtargnięciem niepożądanych owadów: kleszczy, komarów czy meszek. Z tego względu, wybierając się do lasu powinniśmy zapomnieć o spodniach krótkich, nawet w upalne dni lata. Równie przydatny jest ściągacz w talii. Ochronę przed ukąszeniami umożliwia też specjalna woskowa powłoka, którą pokryty jest materiał spodni typu forest. Nie wpływa ona na pogorszenie właściwości termoaktywnych. Dodatkowa ochrona jednak zawsze się przyda dlatego nie zapominajmy o podstawowych środkach ochrony w postaci sprayów odstraszających uciążliwe owady oraz maściach łagodzących ukąszenia. Nieodzowne w takim wypadku jest również nakrycie głowy, np. kapelusz. Nie ma nic bardziej irytującego, niż natarczywe brzęczenie, gryzienie i swędzenie podczas obserwacji wymagającej skupienia i ciszy. A meszki i komary są w takim terenie bezlitosne i potrafią nam zepsuć każdą wyprawę.

Niektóre modele spodni oferują wariant z odpinanymi nogawkami i sprawną zamianę ich w szorty. Dodatkową zaletą jest możliwością przekształcenia odpinanej części w ochraniacze. Jest ona wyposażona w sznurek ściągający na wysokości łydki, który w połączeniu z haczykiem podpinającym materiał do buta pozwala na ochronę w każdym terenie. Możemy wykorzystać je również jako ochronę przed śniegiem.

Zajść jak najdalej…

Podstawowym elementem ubioru każdego szanującego się ornitologa są buty. To przecież od ich wygody zależy praktycznie wszystko. By zajść daleko musimy zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów. Skupimy się na klasyfikacji obuwia opartej na Przewodniku Outdorowym Meindla. W 1976 roku podzielił on obuwie w zależności od twardości podeszwy na różne kategorie zastosowania. Buty do użytku codziennego: na spacery, wycieczki i podróże w niewymagającym terenie oznaczone są literą „A”. Na wycieczki terenowe po lesie i po dobrze utrzymanych szlakach górskich nadają się buty z oznaczeniem „A/B”, z kolei dla aktywności związanej z trekkingiem niżowym i górskim wymagane są buty z oznaczeniem podeszwy „B”. Wyższe numeracje: „C, D” przeznaczone są dla wymagających, ostrych wspinaczek, wyjść wysokogórskich, podróży po rumowiskach skalnych i lodowcach.

Dla obserwacji ptaków, nawet w najtrudniejszych terenach leśnych nadają się buty typowo trekkingowe, a więc z oznaczeniem „B”. Często przyjdzie nam spędzić w nich długie godziny, dlatego by zachować odpowiedni komfort termiczny warto również pomyśleć o oddychających skarpetach. Wybierając się na ptaki wodno-błotne, gniazdujące w rozlewiskach czy starorzeczach nie obejdzie się bez dobrych gumowców z wkładką filcową. W takim bagnistym i mokrym terenie nawet najlepsze Gore-Texy nam nie pomogą.

Klasyfikacja butów wg Meindla (źródło :http://www.meindl.pl/)

Odwieczny dylemat ceny do jakości

Nasz rynek jest obecnie zasypany różnymi markami ubrań typu outdorowego. Firmy prześcigają się w nowych rozwiązaniach, kusząc klientów atrakcyjnymi ofertami. Jednak nie każda z nich nadaje się do potrzeb birdwatchingu. Firmą z najwyższej półki, której produkty są trwałe, funkcjonalne i dopracowane w każdym detalu jest wspomniana wcześniej szwedzka marka z 50-letnią tradycją, Fjällräven. Znalazła ona uznanie zwłaszcza wśród leśników i przyrodników na całym świecie. Ceniona jest nie tylko za wysoką jakość produktów ale również za kształtowanie odpowiedzialności za przyrodę i środowisko, do którego odnosi się hasło przewodnie korporacji „Quality Time – Czas Jakości”.

Harmonię człowieka z przyrodą i zwierzętami podkreśla dyrektor firmy Martin Axelhed: "Odkąd kochamy spędzać czas poza domem, mamy świadomość, że ponosimy odpowiedzialność za to, aby przyroda i zwierzęta czuły się z nami dobrze. Ta odpowiedzialność dotyczy także naszych produktów, które muszą spełniać najwyższe wymagania użytkowników będących w terenie." Znakiem rozpoznawczym Fjällräven jest głowa lisa polarnego, gatunku zagrożonego wyginięciem, w którego ochronę zaangażowana jest firma. Każdy sprzedany produkt Fjallraven opatrzony znakiem ”Save the Arctic Fox” oznacza przekazanie 5 Euro na rzecz projektu. Wielokrotnie nagradzane produkty szwedzkiej firmy spełniają również założenia Protokołu z Kioto, są przyjazne dla środowiska i odpowiadają najbardziej rygorystycznym normom jakości i uczciwości.

Jedynym olbrzymim minusem Fjallraven jest oczywiście bardzo wysoka cena. Dlatego wiele osób, do których i ja się zaliczam wybiera tańsze marki, popularne na naszym krajowym rynku, jak Jack Wolfskin czy Bergson. Czasami na jednorazowe wypady za miasto naprawdę nie warto wydawać fortuny. Jeśli jednak myślimy poważnie o birdwatchingu i zamierzamy spędzać długie godziny w leśnym terenie możemy z całą pewnością rozważyć odkładanie pieniędzy i zakup ubrań z wyższej półki. To inwestycja na lata i z pewnością nam się zwróci.

Pamiętajmy, że najważniejszy jest ptasi rozsądek, wybierajmy więc rzeczy, które przede wszystkim będą praktyczne i na naszą kieszeń. Przed nami długi weekend, może zatem warto przeszukać swoje szafy, zrobić mały rekonesans i wiosenny porządek. A gdy już skompletujemy nasz wymarzony strój nie pozostanie nam nic innego jak chwycić lornetki w dłoń i wyruszyć na cudowne majowe obserwacje przyrody!

Darz Bór!

Rafał

Wymarzony strój niejednego ornitologa :)

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2011 (69)
2012 (61)
2013 (48)
styczeń (5)
luty (4)
marzec (7)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (4)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (4)
2014 (4)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij