home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     
Dudek (aut. Kinga Jakubowska)

autor Rafał   data 2012-12-14

Gość specjalny Skrzydlatych Myśli

Witajcie Kochani

Dziś mam ogromny zaszczyt przedstawić Wam niezwykłą osobę, obdarzoną unikalnym talentem i wrażliwością artystyczną na otaczający nas świat przyrody, świat ptaków - Kingę Jakubowską. Tym bardziej się cieszę, gdyż miałem okazję Kingę poznać osobiście, czym mnie niezwykle urzekła, a jej prace „na żywo” po prostu oczarowują. Co to za prace? Już zapewnie się domyślacie, nie mogąc oderwać wzroku od zdjęć - to malunki ptaków wykonywane na piórach! Nie ma osoby, która przeszła by obok nich obojętnie, są absolutnie fantastyczne, po prostu piękne. Życząc zatem niezapomnianych artystycznych wrażeń zapraszam Was do przeczytania wywiadu, którego Kinga udzieliła specjalnie dla czytelników Skrzydlatych Myśli… uchylając rąbka tajemnicy swojej twórczości.

1.       Gdy zobaczyłem Twoje pióra pierwszy raz, co miało miejsce zaledwie kilka dni temu na Facebooku, nie mogłem od nich oderwać wzroku. Są piękne, fascynujące, wręcz hipnotyzują swoją doskonałością barw i odwzorowaniem szczegółów. Mam mnóstwo pytań o te małe cuda, ale może zacznijmy od początku. Kiedy i jak narodził się ten nietuzinkowy pomysł na malowanie na piórach?

Moja przygoda z malowaniem na piórach zaczęła się dwa lata temu w trakcie przygotowań do Festiwalu Nauki, który jest organizowany co roku przez Uniwersytet Zielonogórski. Pomysłodawcą tego był doktor Zbigniew Zawada, z którym mam przyjemność współpracować w ramach zajęć na uczelni.  Zaproponował żebym spróbowała w tym swoich sił. Szczerze nigdy w życiu nie podejrzewałabym, że zacznę malować i to na ptasich piórach.

2.       Jaki był Twój pierwszy rysunek?

Moim pierwszym rysunkiem wykonanym na piórze był motyw kwiatowy, potem zaczęłam malować zwierzęta, w tym między innymi Rysia, Czarną panterę, Wiewiórkę, Węża. Pierwszym ptakiem który namalowałam była Sikorka modra i ona zapoczątkowała serię piór  z  motywami ornitologicznymi.

3.       Jesteś bardzo młodą artystką, czy wcześniej zajmowałaś się takimi projektami? Traktujesz to jako hobby, pasję czy jest to związane z kierunkiem Twoich studiów?

Jestem studentką III roku Biologii na Wydziale Nauk Biologicznych Uniwersytetu Zielonogórskiego. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w tego typu działalności artystycznej, jak również nie chodziłam do żadnych szkół o profilu artystycznym. Ostatni raz  kiedy trzymałam pędzel w ręku miałam chyba 10-12 lat i malowałam obrazki w domu :) Dlatego też nie uważam siebie za artystkę, ponieważ nie mam wykształcenia w tym kierunku. Malowanie na piórach traktuję jako hobby, które daje mi wiele satysfakcji i spełnienia.

4.       Ponieważ to blog ornitologiczny umieram z ciekawości, by Ciebie o to zapytać – jesteś ornitologiem, miłośnikiem ptaków, czy po prostu uwielbiasz przyrodę?

Niestety nie jestem ornitologiem, ale już jako mała dziewczynka interesowałam się przyrodą. Dlatego też poszłam na studia o profilu biologicznym. Zawsze podziwiałam naturalne piękno ptaków, a dzięki temu że mam możliwość przedstawiać ich sylwetki w moich pracach, rozwijam swoją wiedzę na ich temat, poznaję dokładnie cechy danego gatunku. Ptaki które już miałam okazję namalować potrafię z zamkniętymi oczami opisać.

5.       Muszę się Tobie przyznać, że w każde z tych zdjęć, które opublikowałaś wpatrywałem się z zachwytem. Twoje rysunki są niezwykle plastyczne, przekazujesz w nich też sporo wiedzy. Utrwalają charakterystyczne zachowania danego gatunku jak w przypadku kowalika czy zimorodka, odnoszą się również do ekologii. Przedstawiasz je w naturalnym środowisku a nawet z typowym pokarmem – cudna żołna. Skąd czerpiesz inspiracje, czym kierujesz się w doborze gatunków? Czy wykorzystujesz do tego celu atlasy z rysunkami i zdjęciami ptaków?

W każdej pracy staram się odwzorować najdokładniej jak tyko potrafię cechy morfologiczne danego gatunku. Nie zmieniam koloru ich ubarwienia wedle mojego uznania. Ptaki są tak doskonałe, że nie potrzebują żadnego retuszu. Niestety namalowanie ptaka w naturze jest bardzo trudne, ponieważ są to dość płochliwe zwierzęta. Dlatego też inspirację czerpię z książek i zdjęć. Chciałabym w najbliższym czasie skupić się tyko na ptakach występujących w naszym kraju, ponieważ są nie mniej interesujące jak np. gatunki egzotyczne.

6.       Zaintrygowało mnie zwłaszcza pióro z rysunkiem wilgi, jeśli wzrok mnie nie myli wykorzystałaś do tego celu sterówkę bielika i doskonale wkomponowałaś tonację barw. A więc nie tylko faktura ale i naturalne zabarwienie pióra ma znaczenie. Których gatunków pióra najczęściej wykorzystujesz? Czy są pióra na których maluje się lepiej a na innych gorzej? Jakie cechy powinno posiadać pióro, by nadawało się do malowania?

Tak Wilgi są namalowane na piórze Bielika, które otrzymałam w prezencie.  Głównie maluję na piórach Gęsi, ponieważ są one średniej wielkości, mają biały kolor i dzięki temu można  na nich namalować praktycznie wszystko. Faktura i naturalne zabarwienie pióra ma ogromne znaczenie, ponieważ mając np. czarne pióra, muszę dobrać gatunek ptaka, którego kolory będą kontrastować z tłem. Nie każde pióro nadaje się do malowania, najlepsze są sterówki lub lotki. Ich struktura jest sztywna co ułatwia malowanie.

Wilgi (aut. Kinga Jakubowska)

7.       Czy rozmiar w tym wypadku ma znaczenie? Jakie było największe i najmniejsze pióro, na którym wykonałaś obraz?

Rozmiar ma znaczenie podczas dopasowywania motywu, który chcemy namalować. W przypadku, gdy potrzebujemy trochę większej powierzchni możemy połączyć pióra ze sobą sklejając brzegi stosin i spinając dudki np. szpilką. Teraz dokładnie nie pamiętam ile cm miało najdłuższe pióro na którym miałam okazję malować ale z najmniejszym wiąże się ciekawa historia. Mianowicie podczas Festiwalu Nauki w Zielonej Górze w 2011 r. do stoiska przy którym były wystawione moje pióra,  podszedł starszy Pan, ściągnął z głowy kapelusz , w którym miał włożonych kilka piórek. Wyciągnął jedno białe piórko należące do Gołębia (miało max. 15 cm długości) i zapytał czy mogłabym mu namalować, jakiś motyw związany z Zieloną Górą. Oczywiście się zgodziłam, namalowałam krzew winorośli, z których słynie to miasto. Gdy wręczyłam temu Panu piórko powiedział że będzie je przypinał tylko na ważne okazję, ponieważ jest Szambelanem Zielonej Góry :)

8.       Skąd czerpiesz materiał? Czy jest kłopot ze zdobywaniem piór, zwłaszcza gatunków chronionych? Musisz mieć na nie jakieś specjalne zezwolenia? Gdybyś potrzebowała pomocy w zaopatrzeniu myślę, że wielu e-rysiowych czytelników, w tym i ja, chętnie by Ciebie wspomogło :)

Większość piór które posiadam dostaje od zaprzyjaźnionego hodowcy ptaków ozdobnych Przemka Chlebka, który obdarował mnie piórami wielu gatunków. Podczas spacerów po lesie, gdy uda mi się znaleźć jakieś piórko to zabieram je do domu. Zawsze chętnie przyjmuję pióra których ktoś chce się pozbyć.

9.       Pora przejść do spraw technicznych, które nie ukrywam strasznie mnie interesują. Czy uchylisz rąbka tajemnicy i zdradzisz naszym czytelnikom sekret tych rysunków, w jakiej technice je wykonujesz, jakich narzędzi używasz?

Gdy zabieram się za malowanie, na wstępie kolorem zbliżonym do barwy pióra delikatnie pędzlem szkicuję sobie sylwetkę ptaka, którego chcę namalować. Potem nakładam małymi ilościami poszczególne barwy, gdy naniesiemy za dużo farby możemy uszkodzić strukturę stosiny i obrazek który malujemy będzie zniekształcony. Do malowania używam farb akrylowych, które można rozpuszczać wodą oraz drobnych pędzelków.

10.   Czy przed wykonaniem rysunku pióro musi zostać specjalnie przygotowane, oczyszczone, spreparowane?

Pióra powinno się oczyścić z zabrudzeń, najlepiej jest to zrobić za pomocą ciepłej wody z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Następnie wypłukać w czystej wodzie i wysuszyć na ręczniku. Jeśli struktura stosiny uległa zniszczeniu można delikatnie palcem lub pędzelkiem spróbować przywrócić jej pierwotny kształt.

11.   Wykorzystujesz naturalną fakturę pióra, która nadaje Twoim rysunkom dodatkowego, magicznego  efektu. Czy możesz nam powiedzieć jaka jest różnica w trudności i czasochłonności powstawania takiego dzieła w porównaniu z klasycznymi rysunkami na kartkach papieru?

Malowanie na piórach jest dość czasochłonnym zajęciem, trzeba to robić  bardzo delikatnie, by nie uszkodzić pióra. Jeśli popełnimy jakiś błąd nie można tego wymazać gumką, tak jak w przypadku rysunków na kartkach papieru.

12.   A co z trwałością? Wszyscy miłośnicy ptaków i zbieracze piór wiedzą, że głównym zagrożeniem dla naszych skarbów są… mole. Czy Twoje dzieła przechowujesz w specjalnych pojemnikach lub gablotkach? Czy są one w jakiś sposób dodatkowo zabezpieczane? Nie ukrywam, że gdyby takie pióro padło ofiarą mola, wydałbym im jawną światową wojnę, wpierw opłakując stratę czegoś tak pięknego.

Pióra przechowuję w papierowych kopertach  lub kartonikach, do których wkładam preparaty odstraszające mole. Miałam kiedyś przykry incydent , w którym mole zniszczyły mi kilka piór, niestety były nie do uratowania. Pocieszeniem było tylko to że jeszcze nic na nich nie namalowałam. Dobrym sposobem jest także trzymanie piór w zamrażarce wtedy mamy pewność że nic się w nich nie zalęgnie.

13.   Gdy się zakurzą można je odkurzać pędzelkiem, bez strachu, że zniszczymy rysunek?

Moje prace staram się oprawiać w ramy, tak by ochronić je przed zabrudzeniem. Jeśli jednak jakieś się zakurzy można delikatnie odkurzyć je pędzelkiem o miękkim włosiu i BEZ DODATKU WODY. Farba akrylowa mogłaby się rozmyć i zniszczymy rysunek.

14.   Sam kiedyś próbowałem swoich sił w rysunkach ptaków, uwielbiałem zwłaszcza techniki w ołówku i węglu w kredce. Ta pasja zajmowała mi jednak bardzo dużo czasu. Powiedz, kiedy znajdujesz na to czas. Ile piór malujesz w ciągu miesiąca? Czy jest to poświęcenie kosztem innych zajęć?  

Staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę by coś namalować, niestety często jest to bardzo trudne ponieważ mam dużo innych zajęć i nie zawsze chęć lub natchnienie do malowania. Nigdy nie liczyłam piór namalowanych w ciągu miesiąca. Bywały dni że potrafiłam usiąść i namalować nawet 3 pióra w ciągu doby.

15.   A ile czasu zajmuje namalowanie jednego rysunku?

Z tym bywa różnie, ponieważ namalowanie pióra gdy mam natchnienie czasem zajmowało mi 1,5 godziny. Niekiedy zaczynałam jakiś malunek i wracałam do niego dopiero po paru dniach, żeby domalować jakiś mały szczegół.

16.   Wiem, że to wcześnie, zapytam jednak o przyszłość. Malujesz teraz ptaki. Czy planujesz rozszerzyć zakres tematyczny swoich rysunków? Czy wiążesz z tym swoją artystyczną przyszłość i będziesz nadal rozwijać się w tym kierunku?

Jak już wcześniej wspomniałam malowałam też inne motywy (ssaki, owady, motywy kwiatowe) ale na razie chciałabym się skupić na ptakach. W planach mam namalowanie wszystkich gatunków ptaków, występujących u nas w Polsce. Chciałabym się rozwijać w tym kierunku, ponieważ to zajęcie bardzo mnie wycisza a reakcje ludzi, którzy widzą moje prace bardzo cieszą.

17.   W ostatnim czasie ogromnego rozpędu nabrały techniki decoupagu, czyli zdobienia wszystkiego co się da wokół. Jest to bardzo efektowne i przyciąga zwłaszcza płeć piękną. Powstały specjalne kółka, sklepiki, organizowane są warsztaty, które cieszą się olbrzymią popularnością zwłaszcza na jesienno-zimowe wieczory. Wśród moich znajomych nie ma już osoby, która by o tym nie słyszała, co więcej, która by tego nie próbowała. Twoja technika wydaje się mimo wszystko niezagrożona. Myślę, że jest bardzo niewiele osób, które o niej słyszały. Czy ma ona jakąś specjalną nazwę, czy traktujesz ją jako jedną z technik decoupage?

Technika malowania na piórach nosi nazwę Feathers art. Z informacji, które udało mi się uzyskać przed rozpoczęciem mojej przygody z malowaniem wynika, że jest to po prostu wykorzystanie struktury pióra jako płótna. Nie jest to traktowane jako technika decoupage.

18.   Oczywiście nie jest to zajęcie dla każdego. Potrzeba ogromnego i niepowtarzalnego talentu i wrażliwości artystycznej. Czy przystępując do pracy orientowałaś się w Polsce i na świecie kto jeszcze wykonuje takie dzieła?

Na samym początku gdy powstał pomysł bym zaczęła malować na piórach przeglądałam różne strony internetowe dotyczące tej techniki. Najbardziej zainteresowały mnie prace  Juli Thompson z Alaski i Ian’a Davie z Wielkiej Brytanii. W Polsce z pewnością też są osoby zajmujące się  tym co ja, niestety nie znalazłam o tych osobach bardziej szczegółowych informacji.

19.   Twoje prace mają nie tylko olbrzymią wartość dekoracyjną ale przede wszystkim dydaktyczną, naukową i edukacyjną. Otwierasz ludzi na piękno świata ptaków, uwrażliwiasz na odczucia artystyczne i estetyczne. Jako edukator z chęcią wykorzystałbym je jako element zajęć prowadzonych w szkołach i przedszkolach. Twoja praca może stać się również inspiracją dla wielu osób. Czy spodziewałaś się takiego odbioru? Mówisz o nich „moje malowane cudeńka”. Komu zadedykowałabyś swoje wspaniałe dzieła?

Szczerze jeszcze dwa lata temu nie sądziłabym, że będę malowała na ptasich piórach i że wzbudzi to takie zainteresowanie. Bardzo mnie to cieszy, bo w każdej z moich prac staram się odwzorować otaczającą nas przyrodę. Moje prace dedykuje wszystkim którzy potrafią dostrzec to piękno , jak również osobom które jeszcze się tego nie nauczyły. Może spoglądając na moje prace pomyślą, że tym ptaszkiem który siedzi na gałązce warto byłoby się bliżej przyjrzeć i zainteresować.

20.   W trosce o wszystkich początkujących artystów, uwieczniających przyrodę na wszelkiego rodzaju rysunkach, chciałbym zapytać Ciebie o jakieś dobre praktyki, dobre rady. Od czego zacząć swoją przygodę z malowaniem czy też rysowaniem ptaków? Jak się do tego przygotować i na co zwracać uwagę? Jakimi cechami powinien charakteryzować się dobry malarz natury?

Moja rada brzmi tak. Nie można się bać spróbować i nawet jeśli nam cos od razu nie wychodzi próbujmy dalej. Moje pierwsze prace nie były wcale zachwycające ale z każdą kolejną było coraz lepiej. Z waszymi będzie tak samoJ

21.   Na koniec pytanie, które myślę bardzo zainteresuje naszych czytelników? Czy można kupić Twoje pióra? Jak się z Tobą skontaktować? Czy wykonujesz prace pod specjalne zamówienia?

Maluje pióra na zamówienie i jeśli chodzi o zdobycie takiego pióra to proszę się kontaktować  ze mną drogą mailową na adres vila18@wp.pl .   W przyszłości chciałabym stworzyć stronę internetową na której można bedzie oglądać moje prace jak również je kupić.

22.   Ogromnie się cieszę, że mogłem Ciebie poznać. I to wszystko za sprawą Facebooka! Kończąc już nasz wywiad zapytam nieco z przekorą, co zdecydowało, że postanowiłaś zamieścić swoje prace na portalu społecznościowym?

Ja również dziękuję za rozmowę. Zdjęcia moich piór umieściłam na facebooku pod wpływem impulsu. Pomyślałam sobie, dlaczego by nie pokazać moich piór szerszemu gronu znajomych. Gdybym tego nie zrobiła pewnie byśmy teraz nie rozmawiali :)


Dzięcioł (aut. Kinga Jakubowska)
Szczygieł (aut. Kinga Jakubowska)
Żołna (aut. Kinga Jakubowska)
Zimorodek (aut. Kinga Jakubowska)
Gąsiorek (aut. Kinga Jakubowska)
Kowalik (aut. Kinga Jakubowska)
  

Komentarze (6)

Apolonia 14.12.2012 19:01:12
Przecudne!

~Janek 16.12.2012 15:48:38
Nie wieżę, że Pani wzięła pędzel do ręki i od razu zaczęła tak pięknie malować.

~Klaudia 18.12.2012 01:26:53
Piękne ptaki i piękne pisanie.

~Mikołaj 26.02.2013 14:34:04
Cudne

~Kba 26.02.2013 14:36:27
Ptaki cudaki

~Małgosia 16.03.2014 21:34:40
Piękne to malowanie, podobają mi się te ptaszki. Przeczytałam o Pani w \"Sielskim Życiu\"

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2011 (69)
2012 (61)
styczeń (5)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (4)
lipiec (5)
sierpień (4)
wrzesień (5)
październik (8)
listopad (7)
grudzień (5)
2013 (48)
2014 (4)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij