home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     
Para gągołów (fot. Antoni Kasprzak)

autor Rafał   data 2012-11-20

Dziuplak ze spadochronem

Mój dzisiejszy przyrodniczy dzień zdecydowanie zdominowała wiadomość o rysiu, który przeszedł ulicami miasta na terenie Nadleśnictwa Piwniczna. Przecierałem z rana oczy ze zdumienia, oglądając fotografie opublikowane na Facebooku. To mój ulubiony leśny drapieżnik, uosabia wdzięk, grację, zwinność, cierpliwość, siłę, piękno i... mistycym. Kotom przypisywano nadprzyrodzone zdolności już od starożytności. A rola medium została wykorzystana chociażby w jednym z moim ulubionych filmów z Keanu Reevesem - Constantine.

Rysie to takie tygrysy naszych lasów. A jak się dziś właśnie okazało już nie tylko lasów. Jeśli mi nie wierzycie proszę spójrzcie sami: http://www.facebook.com/#!/photo.php?fbid=467358553307902&set=a.467358466641244.103290.179715105405583&type=1&theater Przez takie obrazki jestem już coraz bardziej przekonany do zakupu kota rasy norweski leśny. Ta rasa jak żadna inna przypomina rysie.

Przechodząc jednak płynnie od lądowych drapieżników do wody trzeba przyznać, że jesienno zimowa pora to dobry czas na obserwowanie kaczek. Gromadzą się nad rozlewiskami, ujściami rzek, większymi jeziorami. Jednak nie tylko polskie wybrzeże jest dobrym miejscem do obserwacji. Nawet w centrach dużych miast, na większych i mniejszych stawach można spotkać ciekawe gatunki. Oczywiście najbardziej pospolitym  jest krzyżówka. Opowiemy sobie o niej w kolejnej odsłonie. Dziś natomiast gość niezwykły i bardzo wyjątkowy – gągoł.

Poznacie go po policzku

Mniej więcej dwa tygodnie temu, nasz wspaniały fotograf przyrody Antek Kasprzak zamieścił przepiękne zdjęcia gągołów. Jedno z nich prezentuje Wam w nagłówku. Jak się z pewnością domyślacie osobnik z dużą białą plamą u nasady dzioba to samiec, samiczka ma głowę jednolicie brązowawą. Cechą charakterystyczną jest również żółta tęczówka oka. Gdy zobaczycie taką parkę nie może być mowy o pomyłce. Żaden inny gatunek z rzędu blaszkodziobych takiej białej owalnej plamy nie posiada. Najbardziej zbliżony wydaje się sierpiec, który tylko wyjątkowo zalatuje do naszego kraju. Sierpiec gniazduje na Islandii, Grenlandii i w Ameryce Północnej. U samca zamiast owalnej białej plamy znajduje się sierp, sięgający wyraźnie powyżej oka. Zarówno u sierpca jak i gągoła znamienna jest też stosunkowo duża głowa z wyraźnym wysklepieniem u góry, przypominającym nieco nabitego guza. Guza jednak gągołom nikt nie nabił a głowa samców jest niezwykle atrakcyjna, mieniąc się w zależności od kąta widzenia na fioletowo lub zielono.

Piękny samiec gągoła. Biały policzek to jego cecha diagnostyczna (fot. Antoni Kasprzak)

Gągoł należy do kaczek nurkujących, u których skrzydła są nieco krótsze, niż u kaczek pływających. Dlatego by wystartować z wody potrzebuje zazwyczaj krótkiego pasa startowego, by po kilkunastu odbiciach wzbić się w powietrze. Również z lotem gągołów związana jest pewna unikalna cecha. Skrajne lotki dłoniowe u samców posiadają specyficzną budową, dzięki której nadlatującego gągoła możemy usłyszeć z dalszej odległości. To świst, bardzo donośny i dźwięczny, szczególnie mocny zimą i wiosną. Zapamiętajmy jednak, że dotyczy on tylko dorosłych samców. U ptaków młodych jest słabo słyszalny. Młode samce, w szacie przejściowej, nie posiadają również całkowicie wykształconej białej plamy, która zredukowana jest do sierpa, czym może przypominać oczywiście sierpca.

Żółta tęczówka, kontrastuje z brązową głową samiczki (fot. Antoni Kasprzak)

Odważne dziuplaki

Powód, dla którego naszą opowieść o kaczkach zaczęliśmy od gągoła jest nie byle jaki. To najbardziej leśna kaczka w Europie, a może i na świecie. W przeciwieństwie do pozostałych swoich kuzynów, gniazda zakłada… w dziuplach drzew! Ponieważ gągoły to dość spore ptaki, o masie nawet do 1 kg i długości ciała do 50 cm na dziuple wybierają przestronne konstrukcje największego z naszych dzięciołów – dzięcioła czarnego. Co bardziej zaskakujące, im wyżej taka dziupla jest umieszczona tym chętniej jest ona przez gągoły zasiedlana. Obliczono, że średnia wysokość zasiedlonej dziupli waha się w granicach 6-8 metrów, a znane są przypadki i 15 metrowe. Takich miejsc nie ma za wiele. A przecież musi być spełniony także drugi, równie ważny warunek. Jest nim obecność czystych, przejrzystych leśnych stawów, jezior czy rzek. O zbiornikach z krystalicznie czystą wodą mówimy, że są oligotroficzne, czyli posiadają bardzo małą ilością materii organicznej, która nie zdąży się zazwyczaj skumulować się na dnie zbiornika w postaci osadów.

Jak wspomnieliśmy wcześniej gągoły należą do kaczek nurkujących, potrafią przebywać pod wodą około minuty, to nieco dłużej od pozostałych gatunków o podobnej wielkości. Gdy woda jest przejrzysta nurkują na głębokość nawet 5 metrów. Żywią się drobnymi bezkręgowcami jak również rybami i płazami.

Chwila na poranną toaletę (fot. Antoni Kasprzak)

Wracając jednak do dziupli. Czyste śródleśne jezioro obrośnięte starszymi drzewami, którymi w dodatku zainteresował się dzięcioł czarny to nie częsty widok. Na tak duże dziuple niezwykle łase są również drapieżniki. Najgroźniejsza wśród nich, kuna, bardzo często pustoszy gniazda gągołów. Wydaje się zaten, że najbezpieczniejsze dla naszych leśnych kaczek są jeziorne wyspy. Jednak takich miejsc jest bardzo mało. By pomóc gągołowi rozwiesza się w optymalnych siedliskach budki lęgowe. Są one sporych rozmiarów o średnicy otworu wlotowego 10 cm i wysokości ścianki przedniej 40 cm. Głębokość takiej budki wynosi około 20 cm. Wieszanie budek lęgowych bez wątpienia przyczyniło się do wzrostu liczebności gągoła, który uważany jest za gatunek nielicznie gniazdujący na obszarze Polski. Do wzrostu liczebności przyczynia się również stopniowa poprawa jakości wód.

Zabawa w spadającego gągoła

Dla mnie najbardziej zdumiewającym zachowaniem związanym z gniazdowaniem tego gatunku są oczywiście skoki piskląt. Zawsze mnie to zastanawiało, że przy takiej wysokości młodym gągołom nic się nie dzieje. Pamiętam, jak za dawnych czasów, bawiliśmy się w spadającego gągoła. Od razu Was uspokajam, nie chodzi wcale o wdrapywanie się na drzewo i wyskakiwanie z 8 metrów. Nigdy tego nie próbujcie! Wręcz przeciwnie, zabawa była bardzo kreatywna i rozwijała umiejętności plastyczne. Do zabawy w spadającego gągoła potrzebujecie niewielki bloczek kilkunastu kartek papieru oraz ołówek. Na ostatniej stronie rysujemy drzewo z dziuplą a na kolejnych pisklę gągoła w różnych spadających pozach. Kierując się zasadą jeden gągoł na jednej stronie każdy kolejny rysunek pisklaka wykonywany jest nieco niżej od poprzedniego. Opowieść kończy obraz przedstawiający gągoła, który bezpieczne wylądował na trawie. Po wyrysowaniu trajektorii lotu pozostaje tylko wprowadzić w ruch animację wertując kartki. Im szybciej będziemy je wertować tym szybciej gągoł będzie spadał. Tak powstawały moi kochani pierwsze bajki z wytwórni Walta Disneya.

W jesienno-zimowej scenerii (fot. Antoni Kasprzak)

To naprawdę zdumiewające, że młodym gągołom nic się nie dzieje. Niewielka waga pisklaków i puch amortyzują upadek praktycznie na każdą powierzchnię. Są jak piórkowe piłeczki odbijające się od różnych przeszkód. Dodatkowo z pomocą przychodzi błona pławna, rozpostarta szeroko podczas lotu. Mimo wszystko bezpieczniejsze jest lądowanie w wodzie. Jednak drzew z dziuplą skierowaną wprost nad taflę wody jest naprawdę mało. Sygnał do wyskoku podaje mama młodych, czekająca na dole pod dziuplą. A młodych w gnieździe może być naprawdę wiele. Zdarzają się lęgi z dziesięcioma a nawet z trzynastoma jajami. Oczywiście nie wszystkie młode przeżywają, sukces lęgowy gągołów wynosi od 33 do 80%. Rekompensuje to w pewnym stopniu długowieczność tego gatunku. Badania prowadzone na obrączkowanych osobnikach wykazały, że gągoły mogą żyć nawet ponad 17 lat.

Ze względu na dość dziewiczy tryb życia, z dala od człowieka gągoł należy do płochliwych kaczek. Stroni również od przebywania z innymi gatunkami. Zatem z pewnością do towarzyskich zaliczyć go nie możemy. Zupełnie inaczej niż kolejny gość naszego bloga!

Ps. Niewiarygodne akrobacje wyskakujących gągołów możecie obejrzeć na filmie: http://www.youtube.com/watch?v=eInxaxTam0w&feature=related

Z kolei ciekawe zachowania godowe samca gągoła, polegające na odrzucaniu głowy do tyłu i jej wyciąganiu doskonale widać na http://www.youtube.com/watch?v=-_qUov4CjE0

Rafał
rafal@erys.pl

Źródła: „Ptaki Polski” (tom I), Andrzej Kruszewicz; Przewodnik Collinsa „Ptaki”, Lars Svensson; „Czy budki lęgowe rozwiążą problem ochrony dziuplaków?”, broszura OTOP.

Fotografia: Antoni Kasprzak

Komentarze (3)

~Tomek 21.11.2012 10:13:14
MOZE JAKIS KONKURS ?

Rafał 21.11.2012 11:37:03
Jak najbardziej jestem za! :) Przewidziany jest na Mikołajki a więc już za chwilę. Uprzedzając nieco fakty dodam, że do wygrania będą rewelacyjne kubki ornitologiczne! Rafał

~kayt 30.12.2013 11:21:24
To nie jest najgorsze

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2011 (69)
2012 (61)
styczeń (5)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (4)
lipiec (5)
sierpień (4)
wrzesień (5)
październik (8)
listopad (7)
grudzień (5)
2013 (48)
2014 (4)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij